Słowa ode mnie 18.03.19
No hej Kochani!
Dawno się nie odzywałam, a wszystko przez choroby, ciąganie się od lekarza do lekarza, różne sampoczucie psychiczne. No po prostu nie chciałam pisać na siłę i byle jak, sami rozumiecie jak to jest :)
Chciałam Wam powiedzieć jak się dziś czuję. Jak zmieniło się moje nastawienie, samopoczucie od ostatniego wpisu, a więc...
Z tym, jak i ze wszystkim bywa różnie, aczkolwiek jest DOBRZE, tak, mogę to powiedzieć głośno JEST DOBRZE. Choć nie jest to jeszcze szczyt moich marzeń to i tak cieszę się z tego co jest. Bo owszem, mogłabym pójść teraz do swojego pokoju i zacząć beczeć, że chcę aby było jak kiedyś, ale stop, co by to zmieniło? Nic, całe NIC. dlatego tutaj mówię do Was. Nie płaczcie nad czymś czego nie macie, cieszcie się z tego co zostało Wam dane. Nawet logicznie wyjdzie Wam to na lepsze :p Mi nadal jest bardzo trudno, kiedy codziennie ciężko wstać z łóżka i pójść do szkoły. Tak to prawda, że uwaga tylko CZASEM sobie odpuszczam, bo po prostu WIEM, ŻE NIE MOGĘ. Ale nie pozwalam sobie na to zbyt często, bo źle się to kończy. Izolacja. Odizolowałam się na 3 dni od wszystkich i wszystkiego bo POTRZEBOWAŁAM tego. I nie mam żadnych wyrzutów sumienia z tego powodu bo ja MAM DO TEGO PRAWO, tak jak każdy z nas. Tylko, że większość boi się takiego odcięcia, boi się konsekwencji. Ja też się bałam, ale dobrze mi to zrobiło i nie żałuję, a z konsekwencji też się wyplątałam, więc nie ma rzeczy niemożliwych. Dni są różne, czasem mam siłę, mam energię i chęć wyjść i podziwiać piękno jakim jest świat nam dany, a czasem... czasem naprawdę jest ciężko. To nie jest tak jak wielu z Was myśli. O! Uśmiecha się, zadbała o siebie! Już pewnie jest wszystko dobrze. Tu Was zasmucę... chciałabym, żeby tak było, ale musimy wrócić do rzeczywistości. Tak nie jest. Czy jeśli ktoś złamał nogę, ale się uśmiecha to znaczy, że wszystko się zagoilo? NIE. Tak samo jest w sferze naszej psychiki. Możemy sie uśmiechać, możemy czuć się dobrze, ale to NIE ZNACZY, że tak będzie już zawsze. Ja czuje się dobrze, ale mam dni, kiedy ledwo zwlokę się z łóżka, umyje zęby i z wielką niechęcią wychodzę do szkoły. Czasem jest do dla mnie tak duży wysiłek jak zbudowanie domu w dwa tygodnie przez jednego pracownika. Brzmi jak niemożliwe co? Tak właśnie ja widzę, swój gorszy dzień. Wczoraj przespałam CAŁY dzień. Niedziela zmarnowana. Przysięgam caały dzień z łącznie godzinną przerwą. Rodzice myśleli, że jestem chora. Dziś także, było ciężko, lecz musiałam trochę zrobić. Chciałam po południu pomóc mamie w sprzątaniu. Ale chciałam nie znaczy pomogłam. Nie dałam rady. Po prostu nie mogłam. Wiele osób tego nie rozumie. No bo jak można nie móc czegoś zrobić jak się czegoś chce... a właśnie, że można. Tak właśnie jest w depresji. Na pewno znacie to powiedzenie "wyglądasz jakbyś chciała a nie mogła", skądś się przecież wzięło prawda? Ale walczę, walczę bo chce odzyskać swoje dawne życie. Jeśli macie jakąś trudność albo problemy, nie poddawajcie się! Wiem dobrze, że najłatwiej jest sie poddać, ale wiem też, że gdybym ja się poddała, to już dawno by mnie nie bylo tu z Wami i nie mogłabym Wam powiedziec, że: akceptujcie siebie takich jakimi jesteście, niech nie obchodzi Was co inni sobie myślą, dbajcie o siebie i dziękujcie każdego dnia za to co macie, bo nigdy nie wiecie, kiedy może zostać Wam to odebrane, STARAJCIE się widzieć świat w kolorach, ja tak długo modlilam sie, aby móc znowu dostrzec to piękno, bo świat w szarych barwach nie jest taki piękny... musicie nad sobą pracować. Nie mowilabym do Was gdybym przez lekko pół roku nie mówiła sama sobie po przebudzeniu "Julia, jesteś potrzebna światu, nieważne co się wydarzy, Ty jesteś silniejsza, jestes DOBRA i nie wmawiaj sobie, że jest inaczej" skierujcie te slowa także do siebie i nie zapominajcie o nich. Spokojnej nocy Kochani :*
Dawno się nie odzywałam, a wszystko przez choroby, ciąganie się od lekarza do lekarza, różne sampoczucie psychiczne. No po prostu nie chciałam pisać na siłę i byle jak, sami rozumiecie jak to jest :)
Chciałam Wam powiedzieć jak się dziś czuję. Jak zmieniło się moje nastawienie, samopoczucie od ostatniego wpisu, a więc...
Z tym, jak i ze wszystkim bywa różnie, aczkolwiek jest DOBRZE, tak, mogę to powiedzieć głośno JEST DOBRZE. Choć nie jest to jeszcze szczyt moich marzeń to i tak cieszę się z tego co jest. Bo owszem, mogłabym pójść teraz do swojego pokoju i zacząć beczeć, że chcę aby było jak kiedyś, ale stop, co by to zmieniło? Nic, całe NIC. dlatego tutaj mówię do Was. Nie płaczcie nad czymś czego nie macie, cieszcie się z tego co zostało Wam dane. Nawet logicznie wyjdzie Wam to na lepsze :p Mi nadal jest bardzo trudno, kiedy codziennie ciężko wstać z łóżka i pójść do szkoły. Tak to prawda, że uwaga tylko CZASEM sobie odpuszczam, bo po prostu WIEM, ŻE NIE MOGĘ. Ale nie pozwalam sobie na to zbyt często, bo źle się to kończy. Izolacja. Odizolowałam się na 3 dni od wszystkich i wszystkiego bo POTRZEBOWAŁAM tego. I nie mam żadnych wyrzutów sumienia z tego powodu bo ja MAM DO TEGO PRAWO, tak jak każdy z nas. Tylko, że większość boi się takiego odcięcia, boi się konsekwencji. Ja też się bałam, ale dobrze mi to zrobiło i nie żałuję, a z konsekwencji też się wyplątałam, więc nie ma rzeczy niemożliwych. Dni są różne, czasem mam siłę, mam energię i chęć wyjść i podziwiać piękno jakim jest świat nam dany, a czasem... czasem naprawdę jest ciężko. To nie jest tak jak wielu z Was myśli. O! Uśmiecha się, zadbała o siebie! Już pewnie jest wszystko dobrze. Tu Was zasmucę... chciałabym, żeby tak było, ale musimy wrócić do rzeczywistości. Tak nie jest. Czy jeśli ktoś złamał nogę, ale się uśmiecha to znaczy, że wszystko się zagoilo? NIE. Tak samo jest w sferze naszej psychiki. Możemy sie uśmiechać, możemy czuć się dobrze, ale to NIE ZNACZY, że tak będzie już zawsze. Ja czuje się dobrze, ale mam dni, kiedy ledwo zwlokę się z łóżka, umyje zęby i z wielką niechęcią wychodzę do szkoły. Czasem jest do dla mnie tak duży wysiłek jak zbudowanie domu w dwa tygodnie przez jednego pracownika. Brzmi jak niemożliwe co? Tak właśnie ja widzę, swój gorszy dzień. Wczoraj przespałam CAŁY dzień. Niedziela zmarnowana. Przysięgam caały dzień z łącznie godzinną przerwą. Rodzice myśleli, że jestem chora. Dziś także, było ciężko, lecz musiałam trochę zrobić. Chciałam po południu pomóc mamie w sprzątaniu. Ale chciałam nie znaczy pomogłam. Nie dałam rady. Po prostu nie mogłam. Wiele osób tego nie rozumie. No bo jak można nie móc czegoś zrobić jak się czegoś chce... a właśnie, że można. Tak właśnie jest w depresji. Na pewno znacie to powiedzenie "wyglądasz jakbyś chciała a nie mogła", skądś się przecież wzięło prawda? Ale walczę, walczę bo chce odzyskać swoje dawne życie. Jeśli macie jakąś trudność albo problemy, nie poddawajcie się! Wiem dobrze, że najłatwiej jest sie poddać, ale wiem też, że gdybym ja się poddała, to już dawno by mnie nie bylo tu z Wami i nie mogłabym Wam powiedziec, że: akceptujcie siebie takich jakimi jesteście, niech nie obchodzi Was co inni sobie myślą, dbajcie o siebie i dziękujcie każdego dnia za to co macie, bo nigdy nie wiecie, kiedy może zostać Wam to odebrane, STARAJCIE się widzieć świat w kolorach, ja tak długo modlilam sie, aby móc znowu dostrzec to piękno, bo świat w szarych barwach nie jest taki piękny... musicie nad sobą pracować. Nie mowilabym do Was gdybym przez lekko pół roku nie mówiła sama sobie po przebudzeniu "Julia, jesteś potrzebna światu, nieważne co się wydarzy, Ty jesteś silniejsza, jestes DOBRA i nie wmawiaj sobie, że jest inaczej" skierujcie te slowa także do siebie i nie zapominajcie o nich. Spokojnej nocy Kochani :*

Komentarze
Prześlij komentarz